Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 grudnia 2015

Dr Friedman, Mad Scientist - recenzja

 Kolejna dawna recenzja Reapera tym razem metalowa. I ponownie dla thenode
http://thenode.pl/artykuly/modelarstwo/918-reaper-miniatures-dr-friedman-mad-scientist
Tak się składa że od czasu publikacji udało mi się pomalować tą figurkę. Możecie ją zobaczyć o tutaj:
http://tomaszowefigurki.blogspot.com/2015/11/asystent-laboratoryjny.html


Czas na kolejny model od Reaper Miniatures. Po przyjrzeniu się trzem plastikowym figurkom z serii Bones dziś na warsztat trafi rzeźba odlana w metalu: dr Ervin Friedman, Mad Scientist, z serii Chronoscope.
Figurka zapakowana jest w przezroczysty blister z kartonowymi plecami. Z tyłu wypisano wszelkie ostrzeżenia o tym, żeby się nie bawić, bo to przecież nie zabawka!
W opakowaniu znajdziemy jeden model i okrągłą podstawkę 30 mm z rantem.
Szalony naukowiec został odlany z białego metalu. Zakupiony przeze mnie model nie miał żadnych ubytków, a linie podziału były niewielkie. Znalazło się za to kilka nadlewek, zwłaszcza przy skraju płaszcza — jednak nie jest to nic, z czym trudno sobie poradzić.
Figurka przedstawia naukowca w okularach z rozwichrzonymi włosami, ubranego w fartuch laboratoryjny, spodnie i kamizelkę. Pozycję ma dramatyczną: patrzy na wzniesiona do góry fiolkę z wyrazem, który można uznać za triumfujący... a może przestraszony? Tak czy inaczej pomimo tego, że figurka stoi, to dzięki uniesionej ręce i rozwianemu fartuchowi poza jest całkiem dynamiczna.
Postać nadaje się do steampunku, współczesności, niedalekiej przyszłości oraz wszystkich innych uniwersów, w których wynaleziono fartuch laboratoryjny. Może być zarówno szalonym naukowcem jak i asystentem laboratoryjnym lub naukowcem do uratowania.
By niepotrzebnie nie przedłużać: Ervin Friedman to świetny model. Gorąco polecam go wszystkim fanom złych, jak i dobrych naukowców, których trzeba odpowiednio powstrzymać albo uratować.
Na koniec pozostało nam jeszcze tylko porównanie wielkości. Od lewej do prawej: Shadow Warrior (Games Workshop), Dyniaq (Spellcrow), omawiany naukowiec oraz Space Marine (ponownie Games Workshop).

środa, 9 grudnia 2015

Marsh Troll - recenzja

Witam ponownie, tym razem kolejna recenzja która miała premierę już dawno na portalu theNode

http://thenode.pl/artykuly/modelarstwo/911-reaper-bones-marsh-troll

Po moim pierwszym, raczej rozczarowującym spotkaniu z serią Bones firmy Reaper Miniatures czas na podejście drugie. Tym razem będzie to duży model – Marsh Troll.

wtorek, 17 listopada 2015

Nienna, Elf Ranger - recenzja

Dawno nic nie opublikowałem na blogu ale nie znaczy to że nic się nie działo.  Oto recenzja którą napisałem dla portalu the node ponad miesiąc temu

tutaj link do portalu http://thenode.pl/artykuly/modelarstwo/908-reaper-bones-nienna-elf-ranger

a tu przeklejona recenzja

piątek, 11 września 2015

Convict Gunslinger - recenzja

W zeszłym tygodniu portal The Node opublikował moją recenzję modeli do Malifaux - Convicted Gunslingersów ktorych już wcześniej pomalowanych pokazywałem na blogu. Tak więc z małym opóźnieniem link do recenzji na portalu
http://thenode.pl/artykuly/modelarstwo/899-wyrd-games-gunslingers

oraz przyklejona recenzja :)

środa, 26 sierpnia 2015

Recenzja miarki

the Node, portal o niszowym wargamingu (co w polsce jest wszystkim co nie jest Warhammerem :P ) opublikował dziś moją mini-recenzję miarki którą dostałem jakiś czas temu od Micro Art Studio. Zapraszam wiec do czytania pod tym linkiem jak i polubienia portalu.

http://thenode.pl/artykuly/gry-bitewne/895-wolsung-ssg-miarka

Natomiast tutaj sama recenzja

Nie uważam się za gadżeciarza, ale coraz częściej zdarza mi się doceniać sprytne i przydatne rozwiązania uprzyjemniające rozgrywkę. Ostatnio dostałem miarkę produkcji Micro Art Studio, która całkiem przydała się podczas gry.

Moją miarkę wykonano z drewna (chociaż MAS sprzedaje ją także w wersji z przezroczystego, kolorowego plastiku) i ma wymiary 6'' na 2'' oraz grubość ok. 3 mm. Ozdobiona jest gustownymi kołami zębatymi i logiem gry Wolsung.
Charakterystyczną cechą miarki jest to, że każdy jej bok służy do pomiaru innej odległości. Boki mają odpowiednio 6'', 3'', 2'', oraz 1''. W przypadku dwóch dłuższych krawędzi poszczególne cale są na przemian wcięte lub wystające, dzięki czemu dużo łatwiej jest mierzyć odległości i przemieszczać figurki.
Najciekawsze są krótkie krawędzie miarki. Myślę że wszyscy spotkaliśmy z problemem mierzenia małych odległość, jednego czy dwóch cali, pomiędzy bardzo „ekspresyjnymi” modelami albo w wąskich uliczkach miast. Produkt MAS niesamowicie to ułatwia pozwalając wsunąć między modele calowy fragment miarki i sprawdzić odległość. Niweluje to problem manewrowania zwiniętą częścią w przypadku normalnej miarki. Sprawdzanie odległości np. aur nigdy nie było łatwiejsze, a przede wszystkim dokładniejsze.
Miarka ma w zasadzie tylko jedną wadę: jest gadżetem. Ciężko mi sobie wyobrazić granie wyłącznie z jej pomocą. 6'' to bardzo popularny zasięg i w wielu sytuacjach wystarcza, jednak gdy do gry wchodzi broń zasięgowa, jest to po prostu za mało. Dlatego konieczne jest posiadanie również zwykłej, długiej taśmy.
Mimo to polecam miarkę wszystkim i jestem przekonany że znajdzie zastosowanie do każdej gry (no, może poza tymi, gdzie używa się centymetrów). Na początku można o niej zapomnieć, ale gdy człowiek przyzwyczai się do sprawdzania małych odległości za jej pomocą, gra staję się o wiele przyjemniejsza.